Kocham Cię tata…

śpiące szczęścieObiad na mieście, kolędy w samochodzie, powrót do domu, drzemka bo zmęczenie, przebudzanka o 1 w nocy, kąpiel, nocna dyskusja o ważnych sprawach językowych, plany podróży do Irlandii, Włoch, Hiszpanii i innych krajów („tylko nie samolotem tata, bo spadają”), przytule i głaski („zrób mi masaż bo nie usnę”), całusy, dłoń w dłoni, „Kocham Cię tata”, czekanie aż uśniesz, zdjęcie – bo się przez sen uśmiechasz…

Jestem dzisiaj szczęśliwy.

UPDATE:

(Zaspany głos zza pleców kiedy pisze tę notkę)

„Tata, ja już, już śpię tylko co to znaczy że ktoś jest zmiennocieplny?”….


Unique visitors to post: 63


3 Responses to “Kocham Cię tata…”

  • nannala Says:

    cześć Pum :* :)

  • Mania Says:

    Czytam Twoje notki i tak mi przykro, że jesteście tak daleko… Jagna dorasta, nie wiem co i jak zrobić, abyście byli chociaż troszkę bliżej nas. Cieszę się bardzo, że masz taki dobry kontakt z córcią. Czytając, albo się śmieję, albo płaczę… Całuję Was mocno.

  • Agata Says:

    Któż inny napisałby piękniej o miłości? …sama będąc mamą, mogę tylko powtórzyć po swoim dawnym szefie – że nie ma większej radości i dumy jak – mieć córkę!!!

Leave a Reply